Trochę zabawy ze światłem

Próby eksperymentowania już od dawna mnie męczyły. W końcu przyszedł czas żeby to trochę nadrobić . Do niecnych swych celów użyłem swojego partnera wspinaczkowego , który z dużym zainteresowanie postanowił mi cierpliwie pozować.Chciałem świecić krawędzią softboxu  jak i w klasyczny sposób biorąc modela w „dwa ognie” Drugim modelem stałem się sam. Uwielbiam takie zabawy ze światłem co z tego wyszło zobaczcie sami.